Dobre dziecko - WYWIAD powrót >>

Kiedy dziewczynka staje się kobietą.

W listopadzie w Wydawnictwie Literackim ukaże się Pani nowa powieść Dobre dziecko. Bohaterką jest "dziewczynka w czerwonym płaszczyku", tylko kilka lat starsza. Dlaczego zdecydowała się pani na powrót do tej postaci?

Roma Ligocka: Myślę, że powinnam była od razu napisać tę cześć mojej biografii, ale nie mogłam. Okazało się, że wspomnienia - szczególnie te bolesne - mają swoje warstwy i nie wszystkie można odkryć naraz. To, co piszę w tej książce, było tak głęboko poruszające, wstydliwe i trudne, że potrzebowałam wielu lat, już jako pisarka, wielu konfrontacji - z moimi innymi książkami i z czytelnikami - żeby dojść do momentu, w którym mogę to opisać. I może się wydawać, w porównaniu z tym, co przytrafia się dzieciom i młodym ludziom, że nie jest to nic aż tak strasznego - nikt mnie nie mordował i nie katował. Jednak w dzieciństwie i w okresie dojrzewania człowiek jest niesłychanie wrażliwy, bezbronny i upokarzany przez otoczenie. Tutaj znalazłam powód, dla którego warto było odsłonić bardziej bolesne warstwy mojej duszy, ponieważ miałam nadzieję, że ludzie, którzy będą to czytali, też odkryją w sobie młodego człowieka. Nieprawdą jest, że dojrzewanie, kiedy jest się młodym, ładnym i wesołym, to okres szczęśliwości. Dojrzewanie jest bardzo trudnym procesem i o nim przede wszystkim piszę w tej książce.

Jest to bolesny okres również ze względu na relację między matką a córką. Czy z chłopakami jest prościej?

Wydaje mi się, że tak. Sama mam syna i relacja z nim od początku była zupełnie inna, pomijając już to, że kiedy byłam matką wiedziałam już dużo więcej, o tym, czym jest trauma, nerwica, czym są wszystkie możliwe komplikacje psychiczne, jakim poddawany jest człowiek. Byłam bardziej świadoma od swojej matki. W latach 50. o dojrzewaniu, traumie, depresji nie wiedziano nic. Nie mówiło się o psychoterapii. Jakby człowiek w każdym wieku musiał zachowywać się tak, jak mu otoczenie kazało. Straszny gorset obyczajów, wymagania ze strony rodziny powodowały, że relacje między ludźmi były trudne. Napisałam tę książkę także po to, żeby dodać odwagi zarówno matkom, jak i córkom. Jest ona, jeśli można tak powiedzieć, dedykowana matkom i córkom w tym wiecznym konflikcie dwóch kobiet -  bliskich, a jednocześnie tak odległych wobec siebie.  

Wspomniała pani, że akcja powieści-wspomnień toczy się w latach 50. Jak postrzegano wtedy depresję, szczególnie tę związaną z przeżyciami wojennymi?

Nie istniało wtedy takie pojęcie. Nie używano również pojęć "stres", "terapia", "mobbing", "trauma". O tzw. syndromie post-traumatycznym czy o depresji u dzieci zaczęto mówić dopiero od połowy lat 60. Wcześniej, jeżeli dziecko nie jadło lub nie rozmawiało to znaczy, że było niegrzeczne i należało je karać. Tak samo jak dysleksja, czy kłopoty w uczeniu się - wszystko określano jako niesforność, za którą dostawało się po łapach. Szkoła była jak dom poprawczy, o czym piszą także inni autorzy. To rodzaj obozu dla niesfornych ludzi, których trzeba było uporządkować, uformować, tak, aby byli grzeczni. Wydaje mi się, że współczesne dziecko, gdyby znalazło się w takim domu i szkole jak moja, nie wytrzymałoby. Nie chciałabym, żeby czytelnik wyobrażał sobie, że opowiedziana historia jest zamknięta i dotyczy wyłącznie lat 50. Nie, z podobnymi rozterkami przychodzą do mnie także współczesne matki. Być może ta książka pomoże uporać się z problemami w relacji matka-córka i z problemem "jak żyć po traumie?". Trauma nie jest bowiem rzeczą, która sprowadza się do okresu wojny. Dla niektórych codzienność potrafi być traumą.  

Tytułowe "Dobre dziecko" przestaje pewnego dnia jeść. Czym jest nie-jedzenie dla nastoletniej Romy?

Ten temat nurtował mnie od dawna. Dużo piszę o anoreksji, chociaż nigdy tak jej nie nazywam - to pojęcie też było wtedy nieznane. Mówiło się: "ta i ten - głównie jednak ta - zagłodziła się na śmierć i umarła", to się zdarzało. Piszę o tym bo mam świadomość, że współcześnie (szczególnie za sprawą mediów) anoreksję rozpatruje się w takich kategoriach, że dziewczyna w młodym wieku chce być ładna i szczupła, dlatego przestaje jeść. Gdyby anoreksja sprowadzała się tylko do tego, to nie byłaby aż taką straszną chorobą i może łatwiej uleczalną. Anoreksja to odpowiedź młodego człowieka na niemożliwość poradzenia sobie z cierpieniem, ze światem, z konfliktem. Dziecko odmawia jedzenia, bo chce umrzeć. Jest to rodzaj samobójstwa na raty. Nie wie, jak bronić się przed cierpieniem, dlatego nie je - wtedy wszystko oddala się, staje się spokojniejsze, bardziej czyste. Jest to ta sama myśl, która pojawia się w głowie ludzi, którzy chcą popełnić samobójstwo: jeżeli połknę pastylki, czy rzucę się do głębokiej wody to przestanę cierpieć. W pewnym momencie ja sama nie chciałam żyć. To, że dziś rozmawiamy jest dowodem na to, że udało mi się to uczucie przerwać. Pisząc książkę bardzo zależało mi na tym temacie. Chcę podać rękę rodzicom i dzieciom, które z jakichś powodów nagle zapadają na tę straszną chorobę. Książka nie jest studium choroby. Chciałam w niej pokazać wiele aspektów składających się na okres dojrzewania.  

Książka, mimo że bardzo poważna i emocjonalna, kończy się szczęśliwie. Roma ma swoje małe przyjemności, które sprawiają jej radość. Między innymi pamiętnik babci, otrzymany od mamy. Proszę jeszcze zdradzić nam kilka szczegółów na ten temat.

Bardzo lubię pamiętnik babci, niestety zachował się tylko jeden tom, a podobno było ich więcej. Nie znałam jej. Widziałam ją raz w życiu w getcie, kiedy miałam urodziny.  Kończyłam dwa lata i wtedy babcia pojawiła się w naszym domu, po czym poszła i więcej jej nie zobaczyłam - zginęła w komorach gazowych, zamordowana przez Niemców. Znam ją ze wspomnień matki. Kiedy czytałam pamiętnik na użytek książki zobaczyłam, jak stany emocjonalne, zwyczaje i obrazy przeplatają się w życiu rodziny i w kolejnych pokoleniach. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Miałam to szczęście, że mogłam zajrzeć w życie mojej babci, które w porównaniu z późniejszymi losami mojej rodziny, jest pogodne, bezpieczne, beztroskie. Babcia opisuje wydarzenia z roku 1929. Ma czterdzieści pięć lat i już wtedy zastanawia się jak ułoży się życie jej dzieci i jak będą wyglądać wnuki. Jest pewna, że wszystko będzie dobrze, nie wie, że jej syn zginie w kopalni, którą wysadzili Niemcy, kiedy wszyscy robotnicy byli pod ziemią; że jej córki zginą w komorach gazowych, przeżyje tylko jedna. Nigdy nie przyszło babci do głowy, co wydarzy się ze światem. Dla mnie jest to wzruszające kiedy babcia przejmuje się, że ma za dużo malin w ogrodzie i że córki wolą tańce od nauki. W porównaniu z tym, co wydarzyło się później w Polsce i Europie, zmartwienia te są niewinne. Ma swoje kłopoty, ale jest osobą szczęśliwą w porównaniu z nami. Pamiętnik pokazuje nam przedwojenny świat, w którym są powozy, bale, piękne stroje, muzyka, poezja.     

To tak jakby wysłała Romie pocztówkę z innego, lepszego świata.

Dokładnie tak! Piszę, że nie znałam mojej babci, ale czasem mi się śni, bierze mnie za rękę i pokazuje z dumą śliczny dom, piękne meble secesyjne, obrazy, koronki, kwiaty i ciasto różane, które piekła. Dopiero teraz widzę, że moja mama w tych strasznych powojennych czasach próbowała gotować podobne potrawy, wychowywała mnie w podobny sposób, dbała  o mieszkanie tak, jak kiedyś dbało się o nasz dom. Potem robiłam to ja. Gdzieś w nas, a szczególnie w kobietach, przechowuje się tradycja rodzinna.   

Mamy przed sobą projekt okładki pani najnowszej książki. Jest tu piękne zdjęcie nastoletniej Romy, trochę w negliżu, twarz dziecka, jeszcze aniołka, ale właściwie widać już na niej rodzącą się seksualność kobiety. Jak to było w przypadku tej nastolatki?

Dziś oczywiście i my patrzymy na to inaczej. Czasy się zmieniły i dziewczynom wolno znacznie więcej, ale na tamte czasy aż zdumiewa mnie odwaga tego zdjęcia. Dawniej świat był bardziej niewinny. Na zdjęciu widać kontrast - jest dziewczyna o twarzy dziecka, która czuje, że coś się z nią dzieje. Jest nawet przestraszona własnym ciałem. Postanowiliśmy dać na okładkę tę fotografię nie tylko dlatego, żeby epatować ramieniem, ale dlatego, żeby pokazać, że dzieciom nie jest łatwo. Często wiele normalnych rzeczy, które się z nimi dzieją, odbierają jako coś złego. Chcą być dobrzy, ale zachowują się prowokująco. Fotografia ma pokazać tę trudność dojrzewania.   

Wydawać by się mogło, że nastolatka z lat 50. i współczesna młoda dziewczyna to dwie różne osoby, ale jednak problemy tej relacji, dojrzewania chyba pozostają cały czas aktualne. 

Jak najbardziej! Pisują do mnie młode dziewczyny, a nie jestem przecież terapeutką, o swoich zdumiewających problemach, niepewnościach i lękach, że aż się nieraz dziwię, że pocałunek, SMS lub mail od jakiegoś chłopaka wprowadza dziewczyny w stan bliski samobójstwa, czy kompletnego upadku ducha. Nie mogą sobie z tym poradzić. Jeżeli pomyślimy, że na okładce jest, jak już powiedziałyśmy, trochę niekompletnie ubrana dziewczyna, to tym bardziej porusza fakt, że dzisiaj, nie tak dawno temu, popełniła samobójstwo dziewczyna, której półnagie zdjęcia opublikowali szkolni koledzy. Myślę sobie, że gdyby to zdjęcie wtedy pojawiło się gdzieś w prasie, być może też byłabym bliska samobójstwa ze strachu i wstydu. Cieszę się, że już po latach mogę sobie na nie pozwolić.

Roma Ligocka - Dobre dziecko - wywiad

Roma Ligocka na Facebooku

Droga Romo
I wydanie
format 145x205 mm
oprawa twarda
ISBN 978-83-08-05417-8
KUP KSIĄŻKĘ

Wolna miłość
I wydanie
format 123x197 mm
oprawa twarda
ISBN:978-83-08-05236-5
KUP KSIĄŻKĘ

Dobre dziecko
I wydanie
format 210 x 297 mm
oprawa twarda
ISBN 978-83-08-04867-2
KUP KSIĄŻKĘ

Tylko ja sama
I wydanie
format 123 × 197 mm
oprawa broszurowa
ISBN 83-08-03646-5
KUP KSIĄŻKĘ

Księżyc nad Taorminą
wydanie: I
oprawa: twarda
ISBN: 978-83-08-04791-0
KUP KSIĄŻKĘ
Róża. Obrazy i słowa
I wydanie
format 210 x 297 mm
oprawa twarda
ISBN 978-83-08-045-45-9
KUP KSIĄŻKĘ
Dziewczynka w czerwonym płaszczyku

współpraca:
Iris von Fickenstein
I wydanie tej edycji
format: 145 x 205 mm
oprawa: twarda
ISBN 978-83-08-04447-6
KUP KSIĄŻKĘ

Czułość i obojętność
I wydanie
format C
oprawa twarda
ISBN 978 83 08-0409
cena detaliczna 29,99 zł
KUP KSIĄŻKĘ

Wszystko z miłości.
I wydanie
format C
oprawa: twarda
ISBN 978 83 08-04098-0
cena: ok. 29,99 zł
KUP KSIĄŻKĘ

Znajoma z lustra
I wydanie
format 123 × 197 mm
oprawa twarda
ISBN 83-08-03868-9
cena detaliczna 29,99 zł
Dzisiaj 10% taniej: 26,99 zł
KUP KSIĄŻKĘ
Kobieta w podróży
I wydanie
przełożyła: Sława Lisiecka
format 124 × 197 mm
oprawa broszurowa
ISBN 83-08-03285-0
© Wydawnictwo Literackie 2006-2012 projekt i wykonanie: YELLOWTEAM.PL